Strona Główna · O nas · Artykuły · Galeria · Nasze Łowiska · Wpisy Gościnne · Regulamin
Spis artykułów

  • Co na Małym Szwałku słychać

  • Mata karpiowa

  • Łódka do wywózki

  • Łódka do wywózki II

  • Pamiętajmy zimą o karpiach

  • Pudełko Pandory... dlaczego tak mało?

  • Plecionka żywotność i przeznaczenie

  • Karp, występowanie, opis gatunku, odmiany

  • Ekologiczny ciężarek kamienny

  • I Częstochowski Puchar Karpiowy

  • I Puchar Szalonego Karpia w Kępnie

  • Pożeracz Wędek

  • Wschodnie Dni Karpiowe IV edycja

  • Spotkanie Big Carp Portal

  • Karpie blisko brzegu

  • Dbajmy o nasze Panie

  • Fotoreportarz "Zima na miejscówce"

  • Potyczka Teamów Polskich Szymanowice 2010

  • Łódka do wywózki III

  • Krótkie zasiadki karpiowe

  • I Podlaski Maraton Karpiowy

  • Zawody o Puchar Burmistrza Miasta Świdnik

  • IV Ogólnopolskie Zawody Karpiowe

  • Zasiadka poślubna

  • Big Ball

  • Zakończenie czy rozpoczęcie?

  • PETY

  • Komercyjne łowiska karpiowe

  • Karpiowe miejskie wody

  • Maziste problemy, czyli omule

  • Analiza krótkich zasiadek

  • Kulki na lato - przepis
  • Łódka do wywózki II
    Jeżeli przetrwaliście przez część pierwszą, zapoznaliście się z kosztami budowy własnej łódki oraz przygotowaliście plany i makietę, i nadal jesteście pewni, że chcecie taką wykonać, to zapraszam Was do przeczytania kolejnej części, w której szczegółowo opiszę budowę i prace przy kadłubie :D

    Przed rozpoczęciem budowy kadłubu najlepiej jest skompletować potrzebne do tego narzędzia. Ja bywam leniwy, dlatego używałem elektronarzędzi. Możecie oczywiście użyć "zastępczaków". W tym celu zaopatrzyłem się w: wkrętarko-wiertarkę, szlifierkę oscylacyjną, szlifierkę kątową, imadełko modelarskie (chwyt), odkurzacz, kombinerki, młotek odważniki...

    Równie ważne jak narzędzia są materiały, których użyjemy. Je również warto jest mieć pod ręką, bo jeżeli przy nawet najprostszej czynności zabraknie nam czegoś, może się to okazać tragiczne w skutkach. Dlatego przed przystąpieniem do pracy proponuje sprawdzić czy wszystko, co będzie potrzebne, znajduje się na naszym warsztacie pracy.

    I tu przechodzimy do kolejnej sprawy, a mianowicie miejsca, w którym będziemy budować nasz kadłub. Jeżeli mamy własny kącik majsterkowicza, to SUPER! Jeżeli nie, to sprawa się komplikuje. Najlepiej, gdybyśmy wygospodarowali jakąś powierzchnię (blat, stół), ale jeżeli nie mamy takiej możliwości, to w ostateczności musi nam wystarczyć podłoga. Pamiętajmy jednak o tym, aby ją zabezpieczyć. Wystarczy położyć na niej kawałek pilśni i papieru, bo szkoda byłoby ją zniszczyć... Wspomnę jeszcze, że warto na miejscu pracy mieć kawałek papieru (toaletowego) lub szmatkę, za pomocą której można wytrzeć zabrudzenia powstałe np. przy klejeniu :D

    Jest wiele różnych konstrukcji kadłubów. Nie mam zamiaru omawiać wszystkich. Skupię się na tym najprostszym w budowie, który w/g mnie spełni nasze założenia. Będzie on bardzo podobny do konstrukcji barki, a dokładniej barek desantowych armii amerykańskiej z II wojny światowej.
    Budowę rozpoczynamy od przycięcia elementów. W moim przypadku wykonał to pracownik hipermarketu :D. Gdy mamy wszystko przycięte, rozpoczynamy wstępne skręcanie konstrukcji. Na początku łączymy obie burty za pomocą kantówek i wkrętów... Zwróćmy uwagę na to, aby pozostawić po 3-4 mm od krawędzi sklejki (w zależności od grubości użytej sklejki) tak, aby można było wsunąć pomiędzy burty również sklejkę dna, sklejkę rufy i płaski dziób.



    Po skręceniu burt przykręcamy po kolei sklejkę dna...



    Następnie sklejkę tylnej ściany (rufy) oraz płaski dziób...



    I tak używając kolejnych kantówek i sklejek przykręcamy nasz pokład.
    Gdy wszystko mamy skręcone i wszystko do siebie pasuje!!! (w razie potrzeby można coś doszlifować, lub dociąć) możemy rozebrać nasz kadłub na części pierwsze :D Tak dobrze przeczytaliście. NALEŻY WSZYSTKO ROZKRĘCIĆ :D i całą budowę rozpocząć od początku z tą jedną różnicą, że poszczególne elementy przed skręceniem kleimy przy pomocy kleju lub silikonu. Dodatkowo, żeby sklejka nam nie odstawała, ściskamy klejone elementy albo imadełkiem, albo przy użyciu odważników. Możemy również oprócz klejenia krawędzi nanieść silikon od wewnętrznej strony kadłuba i wygładzić go za pomocą szmatki...



    Jest to niewątpliwie jedna z dłuższych operacji. Żeby każdy element się skleił, potrzebuje na to kilku godzin. Z tego względu najczęściej kleiłem coś rano i wychodziłem do pracy. Po powrocie kleiłem kolejny element i kładłem się spać :D

    Gdy kadłub jest skręcony śrubami i sklejony, możemy przystąpić do wstępnego wyważania naszej łajby. Najlepiej zrobić to w domowym basenie :D Jeżeli takiego nie posiadamy, to próbę przeprowadzamy w wannie. Wszystkie elementy elektroniczne wkładamy do torebki (nie wolno ich zamoczyć), a akumulator luzem. Ważny jest wysoki poziom wody w wannie, aby łódka nie opierała się dnem, bo wtedy próba będzie fałszywa. Pamiętajmy również żeby łódź miała nieograniczone, swobodne ruchy... w wyważeniu chodzi o to, gdzie ustawić nasz akumulator. Należy to robić tak, aby łódka nie przechyliła się zbyt mocno do przodu, a tym bardziej do tyłu oraz na którąś z burt... Przy okazji wyważania od razu wiemy, jakie mniej więcej zanurzenie będzie miała nasza łódka BEZ ŁADUNKU. Jeżeli mocno się zanurzy, to nie będzie w stanie zabrać na pokład dużo towaru :D ...





    Po wyważeniu zaznaczamy sobie miejsca akumulatorów. Ja po pierwszym wyważeniu doszedłem do wniosku, że użyje 2 akumulatorów ustawionych po bokach, wersja z jednym aku. 12v7Ah (waga 2,3 kg.) nie zdała egzaminu, łódka była zbyt podatna na fale boczne, dlatego Wam odradzam jeden aku na rzecz dwóch mniejszych 12v4Ah (waga 2 szt. to 2,6 kg.), które po odpowiednim połączeniu dadzą nam 12V8Ah...

    Gdy mamy już wstępnie wyważony kadłub, montujemy łoża dla akumulatorów, tak:



    oraz wiercimy otwór na ster i wał śruby. Musimy pamiętać, aby był on idealnie w osi łodzi! oraz na środku. Gdy mamy już wywiercone otwory, wklejamy oba elementy silikonem (nie żałujcie go) i mocujemy wał za pomocą kardanów do silnika. Następnie silnik przymocowujemy do kadłuba za pomocą metalowego łoża... Ja zamocowałem go za pomocą cybantu do metalowej linijki przykręconej 3 śrubami do kadłuba... Ważną rzeczą jest, żeby oś wału oraz oś silnika znajdowały się w jednej płaszczyźnie. Pozwoli to zminimalizować wibracje, które prowadzą do rozszczelnienia kadłuba i powodują emisję hałasu.



    Image Hosted by ImageShack.us


    Teraz możemy rozpocząć malowanie. Można to zrobić na dwa sposoby. Albo najpierw przy pomocy maty szklanej i żywicy poliestrowej zabezpieczyć dodatkowo kadłub, albo od razu malować topkotem pod warunkiem, że dobrze zabezpieczyliśmy wszystkie łączenia poszczególnych elementów i podczas próby wyważania nie zauważyliśmy wycieków. Malowanie proponuję wykonać poza domem. Najlepiej na świerzym powietrzu. Do całkowitego wyschnięcia należy pozostawić nasz kadłub w jakimś pomieszczeniu. UWAGA! opary są bardzo niezdrowe dla ludzi i zwierząt...

    W tej chwili przymierzam się do budowy kolejnego kadłuba tym razem z płyt PVC potocznie zwanych plexi, wydaje mi się, że budowa będzie szybsza i prostsza, jak wyjdzie na pewno Wam napisze.
    W części 3 omówię jak zamontować i uruchomić elektronikę (cały układ elektroniczny wraz z odbiornikiem regulatorem, serwami), a także zsypy (pochylnie, klapy)
    Komentarze
    Brak komentarzy.
    Dodaj komentarz
    Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
    Oceny
    Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

    Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

    Świetne! Świetne! 100% [1 Głos]
    Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
    Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
    Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
    Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
    Logowanie
    Nazwa Użytkownika

    Hasło



    Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
    Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

    Zapomniane hasło?
    Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

    Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie